Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

kacper112

offlinekacper112 blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: PIĘTRUS, KLOCEK, KOSTKA, STAREGO TYPU, WIATRAK ITP
148742 odwiedzin | wpisów: 41, komentarzy: 258, obserwuje: 116

Kominy na paliwo stałe - wady i zalety

autor: kacper112 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »


Wpis dla tych co zaczynają przygodę z budową lub remontem  domu  i dla tych co zamierzają kupić dom lub domek letniskowy z rynku wtórnego, aby zwrócili uwagę na stan komina palnego.

Już trzy lata z moim kominem walczę, od początku schrzaniona technologia i wykonanie… może komuś moje przemyślenia  przydadzą się.

Aby zacząć mówić o kominach  trzeba najpierw  zalać solidną zbrojoną ławę pod komin,  na takiej podstawie stawiamy nasz komin. Teraz z perspektywy czasu poleciłbym komin systemowy do pieców ze sterowaniem  i kominków  tylko dlatego,  że są szczelne, ocieplone, bezpieczne a wkład ceramiczny łatwo się czyści.   Jedyną wadą  wkładów systemowych jest  to, że nie lubią  wysokich temperatur powyżej 500 st. C. Aby do tego nie dopuścić trzeba regularnie czyścić przewód ,  nie palić śmieci i mokrym  żywicznym opałem.  Ważne przy czyszczeniu jest to, żeby wycior był dobrany do średnicy.

Komin zgodnie  z prawem budowlanym powianiem wystawać powyżej kalenicy 60 cm. Najlepsza średnica otworu  to min. przy okrągłych  fi 20. Wysokość zalecana min. 7m.

Jedni nie widzą problemu z niskim kominem, a inni potrafią temu  sprawnie zaradzić.

Kominy budowane z cegły pojedynczej także mogą być dobre pod warunkiem zastosowania dobrej cegły  tzw. 150tki bez magi (wypalona solidnie o charakterystycznym dźwięku po uderzeniu kielnią), a także umiejętności  cierpliwości murarza.  Obecnie ciężko kupić dobrą cegłę, a jeśli znajdzie się ją to kosztuje 1,5  nawet 2 razy tyle. W moim przypadku mogła być znacznie  lepsza… Kominy z cegły pojedynczej  są często krzywe, tak jak u mnie.  Rzadko stosuje się przy budowie szlamowanie komina od środka od razu przez murarza, a kiedyś tak się robiło. W Dworach i pałacach kominy były stawiane z cegły pojedynczej na podwójny mur, to dla bezpieczeństwa.  Czy ktoś tak jeszcze buduje?

Kiedyś komin z cegły pojedynczej stawiany był do pieców bez dmuchawy i sterowania, nie było żadnych problemów z takim kominem do czasu..,  gdy stary kocioł przepalił się i poszedł na złom. Z  nowym kotłem ze sterowaniem  i  starym kominem  zaczynały się problemy , to już było inne palenie.  W starym kotle temp. w kominie była rzędu 100-300 st. C, w nowym kotle na wyjściu na czopuchu   50 st.,  a na wylocie z komina jeszcze mniej. Komin był i będzie ciągle niewygrzany tzn., że  kiedyś spaliny były suche, a obecnie mokre i niewygrzane. Może być problem z „przekwitami”

Połączenie wilgoci z dymem tworzy śmierdzące zacieki.

Komin ocieplony wełną kominkową z trzech stron plus styropian od strony wentylacji. Już na razie nie śmierdzi.

 Wtedy można próbować komin dobrze ocieplić na strychu i na zewnątrz wełną kominkową  i obrobić blachą szwedzką. Poniżej przykłady.



Dodatkowo w kominie kratki wentylacyjne - na zewnątrz komina powinny być z dobrej stali odpornej na warunki atmosferyczne,  solidnie osadzone przed kawkami  i z siateczką przed owadami.

U mnie plastik  po kilku sezonach do wymiany/ Nie używany i niezabezpieczony komin bardzo szybko zaadoptują dzicy lokatorzy, a zlikwidować gniazdo po kawkach to poważny wyczyn.

Na koniec jeszcze  trzeci rodzaj kominów - murowany z cegły pojedynczej z wkładem ceramicznym. To też  nienajgorsze rozwiązanie, przy zasadzie  zastosowania dobrych materiałów i dokładności montażu.

Wylot komina ponad dach. Tu też  jest bardzo dużo błędów krytycznych - przy  budowie z cegły wykonujemy najczęściej cegłę klinkierową dziurawkę, a to nie jest cegła kominowa. Tylko cegła klinkierowa pełna.

 Kanaliki w dziurawce sprawiają, że tam się skrapla i płynie po kominie a potem rozszczelnia się.  

Komin z cegły  i sprawa fug - jak najmniejsze wklęsłości. Przy słabej obróbce blacharskiej może woda przechodzić pod blachę i w poddasze.


Komin na strychu na  poddaszu powinien być orapowany  tz. otynkowany dla bezpieczeństwa ppoż. 

Czapka to podstawa każdego komina, szczelna najlepiej obrobiona  z blachy.


Kiedyś kominy tynkowało się od zewnątrz powyżej dachu - stara sprawdzona technika „na gładko”, rzadko obecnie stosowana.


W kominach systemowych też popełniamy błędy, powyżej dachu na wylocie poprzez zastosowanie ocieplenia ze styropianu  i wyrównania pod strukturę ,  najczęściej  klejonego na placki. Powoduje to  skraplanie się wody pod styropianem od strony wewnętrznej. Wszystko to płynie w ocieplenie z wełny.  Po kilku sezonach, przy większym mrozie, wychodzą kwiatki. Lepiej  kleić nie grzebień,  tak jak gres na zewnątrz. Bez wolnej przestrzeni, aby tam nie gromadziła się woda. Dodatkowo nie polecam obrabiania komina marmolitem, który po kilku sezonach się brudzi. Obecnie ładnie i szczelnie  obrabia się całe kominy  blachą szwedzką lub kamieniem.

W wylot komina wstawiłem wkład z Kwasówki z kołnierzem o wysokości 60 ponad czapkę, tylko dla tego, że spaliny zawiewało  mi kratką wentylacyjną (cofka)  do dolnej łazienki przez  wentylację . Po wstawieniu wkładu ustąpiły dolegliwości spalinowe. Polecam taki wkład, najlepiej  o grubości 2mm,solidny,  aby też nie przepalał  czapki kominiarskiej.  

Moja czapka kominowa dzięki szerokiemu kołnierzowi jest czysta i nieprzepalona.

Jak poprawić komin z cegły, gdy się z niego leje i jest nieszczelny.

1.Włożyć wkład ze stali kwasoodpornej jak się da.  Dla pieców gazowych, z podajnikiem  zamkniętą komorą spalania i pieców z dmuchawą i sondą lambda z zaworem 3 i 4-drożnym min. 1mm grubości. Sprzedają najczęściej 0,6 i 0,8mm

Dla  pieców i kominków  bez sterowania, opalanych węglem i drzewem, wkład ze stali żaroodpornej min. 1mm grubości.

2. Szlamowanie - metoda wypełniania ubytków przez specjalną masę. Czyszczenie potem takiego komina tylko wyciorem z tworzywa PCV. Fachowcy mi tego nie powiedzieli, sam musiałem się o tym przekonać na własnej skórze. Dobrze przeprowadzone szlamowanie to mechaniczne wyczyszczenie od wewnątrz  przewodu.  

Dodatkowo trzeba by komin ocieplić najlepiej wełną, aby nie przemarzał i obrobić blachą, to dobra metoda, ale droga. Uważać trzeba na to aby wełna nie dostała wilgoci.

3. Rozebrać komin i postawić solidny np. systemowy.

Strażak w kominie , nie zalecam do pieców tzw. „śmieciuchów”.  Najczęściej są na łożyskach ślizgowych i po roku „stają dęba” i bardziej szkodzą niż zwiększają ciąg.

Strażak tylko dla pieców na ekogroszek, gazowych i olejowych.

Brak wyczystki w kominach z cegły pojedynczej lub brak dojścia do wyczystki za piecem to też poważny błąd.

I na koniec dużym problemem jest brak wyłazu dachowego do komina palnego na zewnątrz dachu, najczęściej w  starszych budynkach, w nowszych nie jest lepiej. Często z pozornej oszczędności do dwóch kominów palnych ( kominek) odległych od siebie na przeciwnych połaciach dachu montuje się tylko jeden wyłaz dachowy bez ławy kominiarskiej i bezpiecznego wejścia. To jest pozorna oszczędność , która może się zemścić w przyszłości.  Pytanie: jak nie ma wyłazu i dobrego dojścia do komina to jak czyścić, konserwować i gasić  taki komin?

Na koniec bonus lub jak kto woli kwiatek.

Sprawdźcie i zróbcie oględziny u siebie u rodziców i dziadków czy przez komin palny  na strychu lub poddaszu przechodzi belka stropowa drewniana  lub krokiew więźby  dachowej albo szyna.  To jest bardzo niebezpieczne, grozi pożarem- to poważny błąd budowlany ,  niedbalstwo, i niechlujstwo  budowlańca.

Dodatkowo odsuńcie od kominów palnych  wszystkie materiały palne. Często w starych domach ociepla się stropy „byle czym”, czyli kolka , trocina, wióry ,szmaty itp. Przy pożarach sadzy komin  często się rozszalenia i dzięki bliskości podpałki w postaci tych wiórów pożar szybko  się rozprzestrzenia.

Pożar sadzy - jak postępować:

Konsekwencją pożaru sadzy, jak już pisałem, jest niedbalstwo i palenie złym paliwem. Minimum dwa razy w roku trzeba czyścić komin.  Własny zestaw kominiarski można mieć już za 100 zł i wystarczy na bardzo długo.

Gdy dojdzie do pożaru sadzy  musimy szybko zareagować. Sadze to najczęściej gruba pokrywa (skorupa) 100% węgla, oblepionego w przewodzie , który zapala się i żarzy się. W środku komina może być temp. rzędu nawet 1000 st. C.

Objawy pożaru sadzy:

Z komina lecą najpierw czerwone płaty sadzy,  potem iskry, a na końcu  ogień.

W kominie słychać specyficzny szum, tak jakby woda spływała za ścianą po ścianie.

Dodatkowo ściana kominowa bardzo się nagrzewa. Można zauważyć pęknięcia,  których nigdy nie było na tynku, następuje  rozszczelnienie komina, co prowadzi do zadymienia w pomieszczeniu np. mieszkalnym  i wydzielania się trujących, toksycznych  gazów lub czadu.

Co zrobić:

Po pierwsze nie wpadać w panikę,

- powiadamiamy straż pożarną dzwoniąc bezpośrednio na numer 998

-wyłączamy dmuchawę (jak jest w piecu)

- zamykamy za piecem przepustnice na czopuchu

-wygaszamy piec, czyli wyjmujemy zawartość niespalonego opału do metalowego  pojemnika (będzie dymiło). W piecach na Eko groszek z podajnikiem wyłączamy ślimak podający.

- szczelnie zamykamy wszystkie drzwiczki i klapkę na dole w piecu

- z latarką w ręku, dla dodatkowego i awaryjnego oświetlenia, sprawdzamy przez dotyk ścianę kominową od piwnicy aż po strych (dotykając otwartą dłonią  łatwo wyczuć rozgrzany komin w przewodach kominowych).

- sprawdzamy ewentualne pęknięcia komina  i czy czuć dym w pomieszczeniach mieszkalnych.

- jeśli zajdzie taka potrzeba, to natychmiast ewakuować domowników  z najważniejszymi dokumentami i z okryciem. Otwieramy bramę  wjazdową i zostawiamy sygnalistę z komórką przy bramie do czasu przyjazdu  straży pożarnej.

- odsuwamy materiały palne od ściany komina np. meble. Gdy widać dym, np. demontujemy boazerię, kasetony (tam skąd wydobywa się dym) ,na strychu odsuwamy inne materiały  palne , kontrolujemy stan  komina do przyjazdu straży pożarnej. 

- Przez wyczystkę z dołu, jeśli nie jest zawalona sadzą, można ostrożnie wypróżnić zawartość gaśnicy samochodowej najlepiej min 1kg. Nie żałujmy gaśnic samochodowych,  każde auto musi mieć gaśnicę, napełnienie gaśnicy do koszt 20-50 zł. (paczka fajek)

- Od góry komina z dachu (tylko dla odważnych, gdy nie ma ławy kominiarskiej jest to niebezpieczne) można wrzucić  min 1 kg soli kuchennej z piaskiem , sól jest tanim środkiem gaśniczym , piasek może strącić trochę sadzy.

- Patent kolegów z OSP : u konserwatorów gaśnic można kupić proszek gaśniczy na kilogramy (to są  groszowe sprawy) i np. napełniamy reklamówkę lub woreczek (takie  paczki po 1-2kg), zawiązujemy szczelnie   i trzymamy na strychu w rezerwie . Gdy zajdzie taka potrzeba (tylko przy pożarze sadzy) wrzucamy tą zawartość w całości do komina. Można   chwilowo na 30 sekund   zatkać wylot blachą lub kocem gaśniczym,  aby odciąć dopływ powietrza. Gdy zwiększy to wydzielanie dymu do środka mieszkania, to znak ze komin jest rozszczelniony  i ma dopływ świeżego powietrza z mieszkania.

Nigdy, przenigdy nie lać wody do pieca , komina i na komin rozgrzany, bo to spowoduje jeszcze większe straty materialne.

Jak ktoś ma jakieś zastrzeżenia  do mojego wpisu, to proszę o merytoryczne uwagi i wskazówki.

Pozdrawiam


Jak zabezpieczyć wnęki okienne w nowym budynku

autor: kacper112 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »


Dla tych, co zaczynają przygodę z budową i nie tylko..

Po zakończeniu budowy na przesezonowanie nowego obiektu  warto zabezpieczyć  wnęki przed śniegiem, deszczem,  niebezpiecznymi wichurami  i potencjalnymi szperaczami. No chyba,  że gonią Nas terminy -  okna nowe w grudniu, a tynkarz w lutym… Jeśli ktoś czeka do wiosny z oknami  lub na przypływ gotówki budując, systemem  gospodarczym może je zabezpieczyć na kilka sposobów:

  • Wstawiając stare okna z rozbiórki. 
  • Wstawiając ramki szczelne z folii.
  • Obijając płytami np.  z OSB.
  • Wkładając cegły i pustaki.
  • Lub inny  sposób.

Nie można szczelnie zatykać  w  świeżym budynku wnęk, ponieważ musi być cyrkulacja powietrza, nagromadzona wilgoć z murów musi swobodnie odparowywać. 



Ja polecam mój  sposób, który polecił mi znajomy -  wykorzystać to, co na budowie pozostało, zużyte z szalunków deski , stemple budowlane sosnowe, drut wiązałkowy ,stare gwoździe lub wkręty.  



Musimy mieć tylko dwie  deski pod wymiar wnęki, do nich bijemy deski zatykajace otwór  na gwoździe lub wkręty od zewnątrz  poziomo te dłuższe od wnęki okiennej (luz cyrkulacyjny miedzy deskami 1 cm od dołu, a ku górze wnęki zwiększamy wedle uznania).


Potem tą ubitą zasłonę  okienną wkładamy od zewnątrz we wnękę, druga osoba od środka pomieszczenia przeciąga przez jedną deskę 5-7 razy zwojów drutu wiązałkowego  pomiędzy deski a stempel. Luz drutu kasujemy skręcając go na skrętkę, za pomocą rurki lub dużego śrubokręta, aby usztywnić konstrukcję.




Tak zabezpieczona wnęka okienna   może stać kilka sezonów. Do środka przez szczeliny swobodnie wpada  powietrze i światło, a potencjalny  włamywacz lub dziki lokator musi w tym przypadku przyjść z narzędziami i trochę nagimnastykować się, aby zerwać  zabezpieczenie i wejść do środka. Po otwarciu konstrukcja poleci na niego, niestety bez drutu i osoby w środku nie założy zabezpieczenia we wnękę, gdyby chciał zatrzeć ślady włamania. Dla Nas  i sąsiadów  będzie to sygnał, że ktoś był w środku.


Szybę łatwo zbić,  folia sama może się rozerwać, OSB jest droga i  łatwo ją połamać, a tu mamy proste, tanie i trwałe zabezpieczenie. Łato też wymienić spróchniałą deskę na nową bez całkowitego demontażu.

Konstrukcję można modyfikować i wzmacinać: więcej stempli, drutów, deski poziomo i pionowo, podwójne deski itp.



Pozdrawiam


Słupki metalowe do ogrodzenia - czym wypełniać?

autor: kacper112 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam!

W końcu zrobiliśmy  ogrodzenie frontowe - kilka moich spostrzeżeń.

W firmie mamy ogrodzenie tradycyjne kute ze słupkami metalowymiw w środku pusta przestrzeń bez wypełnienia.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl


Po 8 latach każdy słupek zaczął od góry (po daszkiem) rdzewieć. Po sprawdzeniu okazało się, że w każdym w środku jest woda aż pod rant. Trzeba było każdy słupek przewiercić na dole przy podmurówce i spuścić całą wodę.

blog budowlany - mojabudowa.pl


Skąd tam tyle wody? Słupki w środku były puste (bez wypełniacza) wbijane w piach oblane tylko betonem, nieuszczelnione od spodu betonem, przy mokrym roku woda jak w studni wypełnia pustą wolną przestrzeń od dołu i szła do góry, dodatkowo skropliny i punkt rosy zwiększał pojemność wody w słupku ogrodzeniowym.

Pomyślałem, że jak moje słupki zaleję betonem, to nie będzie w środku nachodziła i wykraplała się woda.

Tu się jednak trochę myliłem, ponieważ wpuszczałem do środka rzadki beton, nie do końca przewidziałem, że ta  wilgoć z betonu musi gdzieś odparować...


Z góry nie dawałem daszków, tylko po miesiącu zalepikowałem, aby deszczówka nie przenikała do środka. Daszki trzeba będzie kupić i zamontować.

blog budowlany - mojabudowa.pl


A można to było zrobić jeszcze lepiej.

-Wersja najlepsza:  obsadzić w betonie następnie po tygodniu

wlać ciekły lepik aż po rant

- lub stary przepalony olej silnikowy i zadeklować.

Słupek na pewno „nie zgnije” od środka i będzie służył więcej niż 10 lat.



Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:46430
Liczba wpisów:204871
Liczba komentarzy:866112
Liczba zdjęć:755461
Użytkownicy online:534